Poranek mnie dzis zaskoczył. Obudziłem się sam. W zasadzie nie miałem wyboru. Bateria w telefonie padła i móglbym bardzo długo czekac zanim by mnie obudział.
A więc tknięty przeczuciem wstałem wcześniej niż zazwyczaj. Po prysznicu zrealizowałem myśl, którą przespałem już wczoraj.
Założyłem tłumik i wystrzeliłem w okno serię cichych dźwięków.
Pograłem tak trochę, po czym zdjąłem tłumik.
Moje przeczucia okazały sie prawdziwe. Coś jest inaczej. Z tłumikiem gra się "głosniej" to znaczy z większym nateżeniem. I potem po zdjęciu to nateżenie zostaje... a tłumika nie ma.
Teraz sączę czerwoną herbatę i robię poprawki w kodzie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz