czwartek, 29 października 2009

Ona i On ... to akurat bolało

Ona: masz razje nasze ostatnie spotkanie wypadło sztucznie i tak nie może być, a że ja nie umiem inaczej i raczje sie nie nauczę to chyba nie powinno być nic
On: ok ...
...więc nie będzie nic
choć już kiedyś tego próbowaliśmy, no ale może tym razem uda się to zrobić dobrze

Ona: pewnie dużo zależy ode mnie, ale jak się chwilę nad tym zastanowisz to może dojdziesz do podobnych wniosków i tym razem się uda

On: ja mam swoje wnioski, nie można robić w takich relacjach niczego na siłę.. w tym walczyć o przyjaźń. Czujesz, że to dobre dla Ciebie.. no trudno
Ona: to najprostsze rozwiązanie
On: postaram się dostosować
...smutno mi
...ale widocznie nie może być inaczej
Ona: mi tez było wiele razy smutno..
troche się posmucimy i z czasem przyzwyczaimy

On: mi tez nie pierwszy raz jest smutno

Ona: no ot skoro dostarczamy sobie tylko przykrości ......... to sam widzisz........

On: no widzę

On: Magda ...nie ma sensu już o tym gadać
...podjęłaś decyzję i tu żadna rozmowa nic nie pomoże, postaram Ci się w tym pomóc

Ona: tak już nie ma potrzeby o tym rozmawiać

On: no i życzę Ci szczęścia .. we wszystkim

Ona: Magda: ja Tobie też

On: dziwne uczucie tak się z kimś żegnać na całe życie... zrobiło się dramatycznie

...Pa pa Monalisa

Ona: pa



-------


Ostatni raz zapłakałem przy grobie mojej Cioci... nie tak dawno. To takie łzy tęsknoty, za kimś kogo już nie ma, choć tyle czasu był... wypuszczona bezradność, smutek, żal.. to było uwalniające.
... teraz znowu łzy mi się cisną do oczu, w tej cholernej pracy, którą przedwczoraj straciłem, a w której znalezienie Magda wkładała dużo swego zaangażowania...serca.
... trudno powiedzieć, że straciłem przyjaciela.. może po prostu go nie zyskałem.
Nasze drogi rozmijały się. Kiedy ja chciałem.. nie chciała Ona. Ostatnio sprawy przybrały odwrotny obieg...
.., choć przez ten czas łudziłem się, ze to coś więcej niż tylko relacja posiadać, nie posiadać. Wszystko albo nic.
... nasze ostatnie rozmowy wyleczyły mnie z tych złudzeń. A dziś zrozumiałem, że dla niej nic więcej pomiędzy nami nie może być stworzone.
... ale przynajmniej uczciwie to powiedziała, co chyba tylko pogłębia mój smutek. Bo była warta tej moje przyjaźni. Być może ja nie jest wart takiego uczucia z jej strony.. tylko czy tym razem te łzy mi pomogą?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz