Posiadanie pralki to coś wspaniałego. Przez lata mieszkania w akademiku i internacie zmuszony byłem prać w jakichś dziwnych, zmęczonych życiem maszynach.
A teraz mamy zgrabną, pełną wigoru praleczkę, która lubi prać. I ubrania nie dość, że są wyprane (te z akademickiej pralki czasem były w stanie gorszym po praniu niż przed) to jeszcze moga pachnieć!
Jestem tym po prostu zachwycony! Szczególnie po tym, gdy odkryłem program na 32 minuty!
Niech żyje pranie!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz